Archiwa kategorii: Felietony / Feuilleton

Felietony

Definicja szczęścia

Boże daj mi kawałek szczęścia
to jest wszystko co chce byś mi dał
bo ta droga jest coraz cięższa
więc nie pozwól żebym samotnie stał”

To słowa jednej  z moich ulubionych piosenek. I choć cała ma lekko szare zabarwienie, to we mnie wywołuje tylko pozytywne emocje. Dlaczego? Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie w stu procentach lecz wydaje mi się, że zarówno ja jak i jej odbiór we mnie po prostu koewoluowały.

Odnalazłem ten utwór w momencie dla mnie bardzo trudnym, w którym zdałem sobie sprawę, że na prawdę nie jestem szczęśliwy. Brakowało mi na twarzy uśmiechu (choć często mawiam, że posiadam uśmiech „wirtualny” ;) chodzi o to, że więcej się śmieję i uśmiecham wewnętrznie niż zewnętrznie, ale obie formy radości są dla mnie ważne), entuzjazmu i chęci do robienia czegokolwiek. Zadałem więc sobie fundamentalne pytanie: Czym jest dla mnie szczęście? Jaka jest jego definicja?

Głupie pytanie (w zasadzie dwa, ale można je wziąć za jedno), przysporzyło mi jednak niesamowitego bólu głowy. Bo jak na nie odpowiedzieć? Pierw, musiałbym wybrać rzeczy, które są dla mnie w życiu najważniejsze i sprawiają mi przyjemność, następnie te rzeczy, których nienawidzę robić i ustawić je po przeciwnej stronie barykady i „voilà” – mamy gotowy przepis na składowe szczęścia i nieszczęścia. Teraz trzeba tylko powiedzieć, że szczęściem jest dla mnie spełnienie kryteriów z części listy po stronie „kocham robić” a nie pojawianie się w moim życiu części z listy po stronie „łe matko byleby się to nigdy nie stało”. Proste!

Nie jest to takie proste! Im dalej brnąłem w definicję szczęścia, i im dalej próbowałem odpowiedzieć sobie na to pytanie, zacząłem dostrzegać jedną prawidłowość: że tak mocno zacząłem zastanawiać się nad tym jak je określić, że przestałem robić coś w kierunku by to szczęście osiągnąć… I to pogłębiało stany (powiedzmy) depresyjne – dołujące. Przecież znikąd nie widać było odpowiedzi. Zapomniałem, że póki nie kiwniesz palcem w stronę, w którą chcesz by coś się ruszyło to samo do Ciebie nie przyjdzie. Dopiero gdy do mnie to dotarło i zacząłem robić to co sprawia, że staje się osobą szczęśliwą, i chętną by to szczęście ludziom rozdawać, ta definicja znalazła mnie sama.

Nie zdradzę jej Wam i nie napiszę, czym dla mnie jest to szczęście (może kiedyś, ale dziś nie chodzi mi o to by wykładać coś na tacy i się bez sensu otwierać). Chciałbym jednak zasiać w Was pewne ziarno, które mogłoby urosnąć i wydać plon. Nie będzie jednak wielkim odkryciem gdybym napisał, że niesamowicie czuje się w górach, pośród osób na których mi zależy i kiedy robię zdjęcia. To jednak tylko ułamek procenta odpowiedzi na pytanie „czym jest dla mnie szczęście?”. Zatrzymajcie się po prostu na chwilę, wyjdźcie przykładowo na spacer w pogodny wieczór i spójrzcie w gwiazdy, usiądźcie sobie w zaciszu pokoju lub gdziekolwiek gdzie leży Wasza „strefa” komfortu (wiem, że to określenie używa się w trochę innym kontekście, ale rozumiecie o co mi chodzi) i zapytajcie siebie: Jaka jest moja definicja szczęścia?

To rozwiązuje wiele problemów i porządkuje wiele spraw, bo zmuszamy się do zmierzenia się z trudnymi rzeczami z naszego życia, przed którymi wielokrotnie uciekaliśmy myślami. Ba! powiedziałbym, że najlepsze w tym wszystkim jest to, że ta definicja jest kompletnie czym innym niż wydawałoby nam się za pierwszą myślą. I właśnie o to chodzi! Chodzi o to by ona cały czas (jak ja w przypadku piosenki i jej sensu dla mnie)  ewoluowała razem z Tobą! By nie była płytka i nie chodziło w niej o odhaczanie kolejnych wykonanych pozycji z listy. By ze zwykłego zbioru liter, stała się „żywym słowem”.

Część z Was czytając ten wpis, będzie zarzucać mi w tym podejściu egocentryzm. To nie do końca tak. On kończy się w momencie kiedy postanawiasz zrobić sobie kilkadziesiąt minut przerwy w życiu by poskładać wszystkie myśli i odpowiedzieć na to pytanie. Dalej jest już tylko ciekawiej, bo w zależności jak na nie odpowiesz – staniesz się egoistą, lub wręcz przeciwnie. Tylko Ty wiesz, co Cię uszczęśliwia i jeżeli są to rzeczy, które skupiają się tylko i wyłącznie na Tobie samym, to będzie mi po prostu przykro, że Twoja definicja jest tak uboga. Uważam jednak, że ewoluuje ona do porządnej postaci w pewnym momencie Twojego życia.

Nie piszę, że jestem aktualnie szczęśliwy, ale że tego szczęścia szukam i po prostu wiem gdzie to robić, ponieważ mam swoją definicję szczęścia.

Jaka jest Twoja definicja szczęścia?

Reklamy